Koneserzy z Monte Gordo

Koneserzy z Monte Gordo

 

W tym roku spojrzenie na to samo miejsce, trochę z inne perspektywy  – o Monte Gordo i kawie, rok temu pisałem w Pewna jest tylko kawa

Miesiąc temu byliśmy  w Portugalii a część z nas na pewno tam jeszcze jest, przynajmniej  mentalnie.

Monte Gordo – ta przepełniona plażowiczami  latem i uwielbiana przez koneserów aktywnego wypoczynku zimą wioska, tym razem znowu napełniła energią i zregenerowała ciała i umysły wielu przybyszom  z PL. W tegorocznej grupie koneserów znaleźli się zarówno wyczynowi sportowcy, ambitni sportowi amatorzy ale również adepci. Pierwszaki, nowi, zaczynający nieśmiało, poszukiwacze, niedowiarkowie własnych możliwości, przyszli koneserzy sportowego stylu życia.

Wschód Słońca - fot. Ewa lub Dorota
Wschód Słońca – fot. Ewa lub Dorota

Kim jest koneser – koneser «wytrawny znawca i miłośnik rzeczy w dobrym gatunku» [1]

Taka szeroka definicja może zawierać „koneserstwo”  wszystkiego, nam chodziło o bycie koneserem dnia, życia codziennego.

Zatem aby nasze życie dzień po dniu,  było,  jak mówi definicja „dobrego gatunku”, niezbędne lub co najmniej wskazane są:

  • Poranny rozruch, trochę gimnastyki, spacer, krótki bieg lub przejażdżka rowerem
  • Śniadanie – duże, węglowodany, błonnik, fruktoza i koffeina
  • Aktywność fizyczna – dopasowana do poziomu sprawności i wydolności a zarazem  rozwijająca.
  • Obiad – pełen warzyw, białka, węglowodanów i tłuszczów i wina
  • Relaksu – w słońcu, wśród życzliwych, otwartych i pozytywnych ludzi
  • Wycieczki portugaloznawcze – zwyczaje codzienne mieszkańców, kuchnia, język, historia.
  • Drugi trening lub aktywna regeneracja ciała i umysłu: opcji jest wiele od czysto sportowych, przez zabiegi fizjo artystyczne, kulinarne,
  • Muzyka i zapachy –  wzmacniają i podtrzymują dobry nastrój oraz konserwują wspomnienia, aby móc odświeżyć je kiedy złapie nas „dół”

Razem z Danielem chcieliśmy przekazać jak najwięcej dobrych nawyków,  niekoniecznie tych ze zdjęcia, nawyków które można wcielać w życie każdego dnia.  Nawet jeśli nie wszystko na raz i bezwzględnie, to przecież jak wiadomo trening czyni w tym wypadku konesera życia.

Oczywiście dla większość z nas,  był to czas wolny od pracy, swoboda zapełniania dnia tym na co masz ochotę lub co każe trener. Nie oznacza to wcale,  że nie można jednocześnie pracować i żyć po konesersku.

Do Portugalii wracamy już w listopadzie, piszcie i pytajcie
t.domzalski33@gmail.com lub przez FB, poniżej kilka fotek dla inspiracji  🙂

 

Cała plaża nasza

 

Na zdjęciu koneserki rowerowe a wręcz triathlonowe, Ania, Hania i Magda, multisportowość jest zdrowa i piękna.

 

Radość od pierwszego dnia

 

pracujemy nad technika biegu, odkrywamy nieoszlifowane diamenty :)
Pracujemy nad technika biegu, odkrywamy nieoszlifowane diamenty 🙂

 

Wycieczka portugaloznawcza – Playa de Rocha w Portimao

 

Wciąż, młodzi, szybcy i ambitni

[1] Za słownikiem PWN

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *